Mniej tragiczne spotkanie zdarzylo sie 30 wrzesnia 1861 roku, kiedy to zaloga francuskiego statku "Alecton" ujrzala w poblizu Wysp Kanaryjskich obserwujacego ich krakena. Jak pozniej opowiadano, jego cielsko mialo okolo 6 m dlugosci, a jak dlugie byly ramiona, trudno osadzic. Na poczatku przerazona zaloga, pomna wielu opowiesci marynarskich, wpadla w panike. Przywolana jednak do porzadku przez oficerow, ostrzelala zwierze, a nastepnie wystrzelono wen harpun.
Czy kraken byl zywy w chwili ataku, nie wiadomo. Kiedy doholowano go na linach do burty, nie ruszal sie. Probowano wciagnac cielsko na poklad, ale pletwa (kraken mia dwie), o ktora zahaczono line, zerwala sie i monstrum spadlo do morza. Kapitan Bouyer odmowil rozochoconej zalodze zezwolenia spuszczenia lodzi i ponowienia proby wciagniecia glowonoga na poklad.

Jesteś zalogowany/a jako Anonim. Chcesz Log out?

Komentarze

Aktualnie 0 komentarzy.

Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Come on be the first one!

Zostaw komentarz