Tylko nieliczni rozbitkowie z Atlantydy przezyli potop. Schronili sie w dalekich koloniach imperium badz w rozlicznych podziemnych korytarzach i jaskiniach, ktore wykorzystywali jako drogi komunikacyjne miedzy roznymi czesciami swiata. Ci, ktorzy trafili do kolonii, uczynili z nich kwitnace cywilizacje, ktore po wiekach postawily swoich nauczycieli w panteonie bogow. Ci, co trafili pod ziemie, po setkach lat wyzbyli sie pragnienia powrotu na powierzchnie matki Ziemi.
Zaginiony lud Agharty
Przykladem ingerencji rozbitkow z Atlantydy w swiat naonczas jeszcze barbarzynski jest cywilizacja Sumerow. Narodzila sie bez okresu przejsciowego, tak charakterystycznego dla pozniejszych cywilizacji. Podobnie bylo z afrykanskim Egiptem (przeddynastycznym) i z amerykanskim krolestwem Olmekow, ktore znamy dzis tylko z rzezbionych glow o rysach murzynskich. Czy historia Agharty rozpoczela sie rzeczywiscie dopiero po potopie i to wraz z zaginieciem Atlantydy ? Tu ... Czytaj dalej...
Nauka zinterpretowala potop na bazie najnowszych badan. Kiedy Ziemia na poczatku swojego istnienia schladzala sie, duza czesc wod zostala uwieziona pod stygnaca skorupa. Lata mijaly. Na ziemi rozwinelo sie zycie. Pewnego razu w Ziemie uderzyla mala planetoida. Mala, ale na tyle duza, by wywolac straszliwy dla zycia kataklizm. Dziura w cienkiej stosunkowo skorupie spowodowala jej pekniecie na dlugiej przestrzeni, przez ktora sekstyliony ton wody wydostaly sie na powierzchnie. Uderzenie spowodowalo tez odchylenie osi ziemskiej. Smierc zyciu niosly szalejace huragany i zacmienie slonca, wywolane krazacymi wokol planety popiolami.
Po ostatniej, znanej nam z opisow (jako potop) katastrofie, pod skorupa ziemska po wodzie pozostaly olbrzymie puste przestrzenie, ukryte gleboko pod powierzchnia planety. Gleboko – w rozumieniu czlowieka i calkiem blisko - z perspektywy wymiarow Ziemi. Czy te puste przestrzenie moglyby ... Czytaj dalej...
O istnieniu bialych indian w Puszczy Amazonskiej tez nikt nie wierzyl. Do czasu, kiedy informacje nie zostaly potwierdzone przez wielu podroznikow. Wprawdzie do dzis nie nawiazano z nimi kontaktow, ale juz nikt nie zaprzecza, ze istnieja. Wspominal o spotkaniu z nimi legendarny juz dzis pulkownik Percy Harrison Fawcett, kolonialny ekspert i kartograf Brytyjskiego Towarzystwa Geograficznego, niezrownany badacz i znawca Ameryki Srodkowej i Poludniowej. Zaginal podczas wyprawy do nieznanego miasta prastarej cywilizacji w brazylijskiej dzungli. Ostatni raz widziano go w Gorach Roncandor w polnocno-zachodnim Mato Grosso. To wlasnie gdzies tu, zdanem miejscowych indian, znajduje sie kilka wejsc do podziemnego swiata.
Przed ostatnia wyprawa Fawcett wspominal przyjaciolom, ze spotkal plemie bialych indian. Powiedzieli mu, ze strzega starych miast swoich przodkow oraz wejsc do tajemniczych podziemii, gdzie zyja bogowie.
Alec Maclellan ... Czytaj dalej...