Posluchano rady. Okazalo sie (sprawdzono pozniej dla ciekawosci, dlaczego nie prosto), ze zasypany korytarz rzeczywiscie biegnie w prawo. Na wprost byla slepa sciana. O tym, ze plany bunkrow znane sa dosc dobrze niektorym Niemcom swiadczy tez fakt, ze zwiedzajaca je niemicka wycieczka (wiekszosc siedemdziesieciolatkow!) czula sie w podziemiach, jak u siebie w domu.
Bunkry wbudowano w tzw. Wisielcze Wzgorze.
- Nazwa, jak mozna domniemywac - mowi Randolf Bytnerowicz - wziela sie stad, ze budowniczowie umocnien tu wlasnie zostali zlikwidowani. Postapiono z nimi podobnie, jak z konstruktorami wloskimi, ktorzy budowali Wilcza Jame. Tamci odlecieli samolotem, ktory "bez przyczyny" rozbil sie w Alpach. Ci zostali zlikwidowani w mniej delikatny sposob.
Marek Rudnicki